Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 18 października 2011

Jakich silników powinniśmy unikać czI



Kupując konkretny model auta często nie zdajemy sobie sprawy z jego ukrytych wad, których źródła należy szukać nie w eksploatacji poprzedniego właściciela, ale w samym procesie produkcyjnym. Zakup takiego egzemplarza z pewnością przysporzy nam wiele bardzo kosztownych w naprawie awarii, a odsprzedaż auta z takim silnikiem będzie często graniczyć z cudem. Zobacz, jakich jednostek napędowych należy unikać!


Na początek przyjrzymy się bliżej benzynowemu motorowi 1,8 GDI montowanemu w dwóch modelach Mitsubishi Carisma i Space Star oraz w szwedzkim aucie klasy średniej Volvo S40/V40 o mocach (122- 125 KM). Silnik ten dysponuje bezpośrednim wtryskiem paliwa uskutecznianym poprzez pompę wysokiego ciśnienia, która jest bardzo wrażliwa na złej jakości paliwo.


Zatankowanie auta na niewłaściwej stacji benzynowej może doprowadzić do jej zatarcia. Często spotykanym mankamentem 1,8 GDI jest też zalanie silnika paliwem w wyniku niewłaściwego działania jednego z elektronicznych systemów odpowiedzialnych za działanie bezpośredniego wtrysku. Kolejnym słabym punktem tego motoru jest osadzający się na zaworach i tłokach nagar, czyli niedopalone resztki paliwa i oleju.

Kolejna wadliwa konstrukcja to słynna już jednostka wysokoprężna 2,5 TDI z cylindrami w układzie V6 o mocach od 150 do 180 KM z koncernu Volkswagena, której nie należy mylić z pancernym, rzędowym motorem 2,5 TDI. Silnik ten montowany był między innymi w Skodzie Superb pierwszej generacji, Audi A6 C5 czy Audi A4 B6.


Tu w wyniku wady konstrukcyjnej zacierają się następujące elementy rozrządu: wałki, dźwignie zaworowe, hydro popychacze i podkładki na trzpieniach zaworowych. Powszechną awarią jest także uszkodzenie promieniowej pompy wtryskowej VP44. Wadliwy jest też system smarowania. W wyniku rozszczelnienia silnika za sprawą źle odpowietrzonej skrzyni korbowej samochód zaczyna kopcić i traci moc.

Następnym silnikiem, którego należy unikać jak ognia jest 3,0-litrowy motor wysokoprężny produkcji Isuzu o mocach od 177 do 180 KM montowany w takich autach jak: Saab 9-5, Opel Vectra C, Opel Signum czy Renault Vel Satis.

Z powodu zbyt płaskiej miski olejowej często dochodzi tu do wypalania się tłoków i ich pierścieni, co powoduje całkowite unieruchomienie silnika. To jednak nie wszystko, bo konstrukcja ta została wyposażona w wadliwie zaprojektowany układ chłodniczy, który również w wielu przypadkach przyczynia się do zatarcia jednostki napędowej.

Jak to się dzieje? Na początku dochodzi do opuszczania się tulei cylindrów. W wyniku opuszczenia się tulei między głowicą a blokiem silnika powstaje szczelina. Przez tak powstały otwór wydostaje się ciśnienie, które przechodzi do układu chłodzenia i wypycha płyn chłodniczy. Co gorsza problemu tego nie rozwiązuje dolewanie płynu chłodniczego.

Zdecydowanie się na auto z motorem 1,8 GDI, 2,5 TDI V6 lub 3,0-litrowym dieslem z trzema różnymi symbolami TiD, CDTI oraz dCi stosowanymi w zależności od marki będzie niekończącym się pasmem wydatków i problemów przy odsprzedaży. Naprawy tych silników podejmą się wyspecjalizowane w danej marce warsztaty, jednak często nawet one na swoją usługę nie dają żadnych gwarancji. Jeżeli poważnie rozważamy zakup jednego z wyżej wymienionych samochodów to powinniśmy wybrać inne bardziej trwałe jednostki napędowe. Informacje o polecanych przez nas silnikach znajdziecie w dziale

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz